^ powrót

Aktualności

Ceramiczny Szerszeń (21 IX 2014)

No i aby nie być gołosłownym w sprawie Pawła, tydzień później, w barwach swojego drugiego klubu - OKR "OŚ" Oborniki Śląskie - wystartował w I Ceramicznym Bike Maratonie w Bolesławcu i znów stanął na podium i to dwukrotnie. Raz za zajęcie drugiego miejsca na dystansie Mega w kategorii M2, a drugi raz za pierwsze miejsce w jeździe na czas na rowerze stacjonarnym. Gratulujemy!

Paweł w ceramicznym

Więcej na Profilu OKR "OŚ".

Czas na śniadanie! … czy jakoś tak (14 IX 2014)

Tak jakoś wyszło… choć nie - należy powiedzieć, że to zasługa solidnej pracy treningowej! W każdym razie nasz kolega Paweł stał się jednym z najbardziej widocznych Szerszeni w tym sezonie :) Oto bowiem w zawodach pucharowych w jeździe indywidualnej na czas „Śniadanie Mistrzów”, rozgrywanych w Wilkszynie, zajął 5-te miejsce w klasyfikacji generalnej i stanął na DRUGIM miejscu podium w swojej kategorii, t.j. M2. A skoro M2, to znaczy, ze to dopiero początek! Trzymamy kciuki za Pawła, aby w kolejnych sezonach sięgał po wiele laurów i przy okazji nie pozwalał kolarskiej społeczności zapominać, że Szerszenie potrafią żądlić! ;)

Paweł na Śniadaniu

Strona imprezy: http://www.naczas.com/

Galeria zdjęć: Śniadanie Mistrzów

Liczyrzepa 2014 (6 IX 2014)

Za nami piąta edycja „Liczyrzepy”. Ten maraton szosowy do okazja do wyżycia się w pięknej górskiej scenerii Karkonoszy i Rudaw Janowickich. Dla jednych czysta przyjemność, dla innych perwersyjna ;) Bo jak sklasyfikować podjazd na Przełęcz Rędzińską? Bez odrobiny masochizmu nie ma co się wybierać nawet, a tymczasem niektórzy dobrowolnie zdecydowali się na nią wjechać nawet trzykrotnie! Pogoda też dopisała – padało dopiero gdy większość zawodników przekroczyła już linię mety.

My również braliśmy udział i nawet zaznaczyliśmy go kilkoma sukcesami:

  • Cecylia na trasie Mini – K2S-3,
  • Gerard na trasie Mega – M4S-3,
  • Mariusz na Mini – M4I-2,
  • wreszcie Marcin na Mini – M2I-1!

Gratulujemy naszym i wszystkim innym. Najbardziej tym, którzy stanęli na pudle, ale pozostałym również, bo miejscami bolało, oj bolało! No i te pielgrzymki „piechurów” na Rędzińską… ech ;) Za rok będziemy tam znów, a organizatorom dziękujemy i trzymamy kciuki, żeby w przyszłym roku również przygotowali dla nas coś równie fajnego!

Cecylia

Foto: Jarek Przybylak

GerardMarcinMariusz

Foto: Anna Kruczkowska

Czytaj więcej: Liczyrzepa 2014 (6 IX 2014)

Wyścig XC - Oborniki Śląskie

W ostatnim dniu sierpnia, w Obornikach Śląskich, odbył się amatorski wyścig XC na trasie o pętli 5,5km. Był to wyścig dla amatorów bez licencji. Organizatorem był OKR "OŚ" Oborniki Śląskie, którego członkiem jest jeden z najszybszych Szerszeni – Paweł Szlęk. Trzymaliśmy więc kciuki za organizacje imprezy z całych sił, przetestowaliśmy bufet, objechaliśmy trasę i… wszystko było jak najlepszej jakości! :) 

XC 01XC 02

Foto: Mirosław Miturski

Więcej zdjęć w naszej galerii.

Czytaj więcej:  Wyścig XC - Oborniki Śląskie

Amber Road 2014

Piąta edycja jazdy drużynowej na czas (dla amatorów) Amber Road 2014 w Gostyniu za nami. To jedyna taka impreza w Polsce - nic więc dziwnego, że zjawiły się na niej bardzo mocne drużyny z całego kraju. Szerszenie także i to licznie, jednak nie udało nam się stanąć na podium. W każdym razie nie wtedy, gdy odbywała się dekoracja zwycięzców ;) Cóż... trzeba uznać fakty i pogratulować zwycięzcom! A byli to:

1. TIMEMASTERS WLKP. z czasem 02:12:09.88 (masakra! - przyp. red.),
2. GVT - 02:15:48.06,
3. RAVEX ENERGY SAVING WROCŁAW - 02:18:11.74

Najlepsza nasza drużyna osiągnęła czas o 23 minut gorszy od drużyny zajmującej pierwszą lokatę. Mamy więc co robić przez następny rok! :)

Tyle suche fakty, a jak było? Amber Road to bardzo dobrze przygotowana impreza. Mimo długiego dystansu, skrzyżowań z głównymi drogami i dużych prędkości, zawodnicy nie musieli się obawiać o swoje bezpieczeństwo na drodze. W każdym razie my nie czuliśmy się nigdzie w niebezpieczeństwie. Oznakowanie trasy również oceniamy pozytywnie, a obstawa była na swoich miejscach i właściwie wypełniała swoje obowiązki. Bufet? Duży plus: przed zawodami kawa, herbata, woda, ciasto. Po - gulasz z ryżem, naleśniki i ponownie napoje. I co najważniejsze - bez reglamentacji! Każdy zawodnik mógł zaspokoić głód stosownie do swojej postury i potrzeb - żadnych kwitków, legitymowania :)

Pogoda również dopisała, choć tradycyjnie dość mocno wiało. Nie wiemy, czy organizatorzy zamawiają wiatr celowo, żeby nie było przypadkiem zbyt łatwo, ale fakty są takie, że na AR "zawsze wieje" :)

Słowem - AR to impreza, z której zachowuje się dobre wspomnienia i tak będzie także po tegorocznej edycji. Dziękujemy organizatorom, gratulujemy najlepszym i wszystkim pozostałym, którzy odważyli się zmierzyć z czasem i własnymi słabościami na 100-kilometrowym dystansie. No i myślimy, jak przygotować się na następny raz, żeby coś "ugrać" ;)

Na deser kilka zdjęć robionych przez nas na gorąco, a następnie adresy galerii pochodzące z oficjalnej strony imprezy.

123456

Galerie: Galeria 1 | Galeria 2Galeria 3

Czytaj więcej: Amber Road 2014